20151029

Wilk Max pochodził ze szlacheckiego stada ale przez ojca rodzina się rozpadła. Ojciec zdradzał jego matkę, potem ona umarła. Ojciec zostawił Maxa samego z majątkiem rodzinnym i sprzątaczkami. Służące wyrzucily go z jaskini a same sobie zostawiły dobytek. Mały Max szukał nowego domu. Po drodze napotkał wiele wilków - tych dobrych i tych złych. Wkońcu po długich poszukiwaniach Maxio znalazł się tutaj. Poznał nową wilczycę - może coś między nimi zaiskrzy. Ale kto to wie?

20151021

Od Neomi

Neomi. Urodzona na odległej i gorącej planecie - Venus. Jej rodzice oddali ją do watahy krwiożerczych smoków. Niestety źle się to dla niej skończyło - była niewolnicą która usługiwała im na każdym kroku. Pewnego razu zaczęła krzyczeć i mówić że ma już dość! A wtedy przywódca skazał ją na wygnanie bolesne, czyli najpierw została bita biczem a potem została wygnana (tak właściwie to zrzucona z planetu Venus). Spadała z prędkością światła a łzy leciały jej niesamowicie szybko! Nagle pojawiły jej się piękne Niebieskie skrzydła którymi poleciała na najbliższą planetę - Ziemię. Tam leżała cała poraniona i zakrwawiona przez około jednego dnia. Po tym jednym dniu Neomi znalazły wilki z watahy Nocnej Furii, które zaprowadziły ją do siebie, opatrzyły,zaopiekowały się nią i przyjęły do watahy. 
Tak oto Neomi trafiła do watahy Nocnej Furii

20151020

Spólne polowanie

Chłodny poranek Darkie wstała wcześnie żeby pójść na polowanie. Wychodząc z jaskini zamyślona paczy na teren jej stada  < biorąc pod uwagę że tylko ona i jej siostra są tu jedynymi walkami>
 idąc wzdłuż rzeki weszła do jaskini śmierć i budzi Suzi. 
  - Wstawaj śpiochu czas na polowanie - Budzi Demone Suzuko.
Suzuko natomiast trzepnęła ją ogonem jak wstrętnego owada i obróciła się na drugi bok.
- Suzi choć jelenie czekają- ciągnie ją za ogon.
Zdenerwowana Suzuko uderzyła ją kulą mroku.
- Dobra jeleniu już stałam, zadowolona? - Powiedziała Suzuko i wyszła z jaskini.
Kula mroku się tylko od biła.
 - Ty wybierasz rewir do polowania- uśmiecha się.
- Mmm,,, - Poszła sobie nie myśląc o siostrze.
Po kilku minutach były na urwisku Suzuko usiadła sobie na krawędzi i nadal ignoruje siostrę.
- Jak chcesz to se sieć a ja nam coś upoluje zgoda?
 Demnone zeskakuje z urwiska.
Suzuko cofa czas i gdy ona chce powiedzieć to co wcześniej ona ją zrzuca z urwiska.
 Darkie wstaje i w biegu łapie sarnę za tchawice krew spływa do o koła.
 - Idziesz Suzi na śniadanie czy tam będziesz siedzieć?
Suzuki zeskoczyła na siostrę, zabrała zdobycz i ucieka. Po kilku sekundach uśmiecha się do niej szyderczo. Siostra za nią biegnie żeby odzyskać jedzenie.
 - Oddawaj złodziejko - uśmiecha się i śmieje.
Kiedy się zmęczyła się siostra Suzuko o dała jej połowę zdobyczy i usiadła przednią.
- Jak zjesz jelonku to morze poganiamy ale ty uciekasz. - Siostra Darkie oznajmiła jej.
- Jak chcesz Suzi- podchodzi do sarny je.
Siostra nie pozwala jej dokończyć i rzuca się na nią a później warczy ostrzegawczo.
Broni się - Suzi co jest ci?
- Po prostu mi się nudzi - Odpowiedziała.
Wstała i gdzieś pobiegła na 6h zatrzymała się i odpoczywa.
Suzuko upolowała grube zwierzyny i je zaciągnęła do jaskini Alf i tylko czeka na siostrzyczkę.
Po jakimś czasie Darkie znalazła w zaroślach  wilczyce o imieniu Neomi wracając do stada spotkała
bosiora z 2 waderami zapytała się czy dołączom do stada .

20151016

Do wszystkich samotnych wilków

Ja siostra Darki zapraszam wilki które, nie mają się podziać do naszej watahy. Nie bójcie się dzięki nam poczujecie się jak w domu w naszym stadzie. Proszę chodźcie do nas zapewnimy wam schronienie, jedzenie, zabawę. Tu nie będziecie czuć się odrzuceni i niechciani zrobimy wszystko żeby nam wszystkim się dobrze żyło.
Ale jak każda wataha ma swoje zasady a te wam przestawi moja siostra. Więc jak zachęciłam was do dołączenia do naszej watahy ? Każdego niesamowitego i wyjątkowego wilka który, się różni od wszystkich oraz porzuconego zapraszamy do naszej watahy. Więc jak zastanowiłeś się do dołączenia do nas ? Czekamy na odpowiedź wszystko masz w stronce "Jak dołączyć".

20151015

Od Derkie
  Mrok ogarnął jaskinię. Rozejrzawszy się, ujrzałem chudą, białą postać.  Parsknąłem zniesmaczony jego obecnością, przewracając oczami. Po kilkunastu minutach w jaskini pojawiła się ktoś . Zapała basiora za łapę i pociągnęła za sobą, wykrzykując moje imię. Mimowolnie wstałam i podszedłem bliżej wyjścia. Wokoło roiło się od wilków. Nie poznawałem ich. Zmrużyłem oczy, myśląc, że to jakkolwiek pomoże. Kilka wilków z watahy przebiegło obok mnie, rzucając się na waderę stojącą niedaleko. Jeden z członków WWN wytłumaczył mi, co się dzieje.
- [...] Wojna! - dokończył wypowiedź, odskakując ode mnie i biegnąc w stronę wyjścia.
Wymamrotałem coś, czego sam nie zrozumiałem, i podbiegłem do jakiegoś nieznanego mi wilka. Rzuciłem się na niego. Zszokowany upadł na ziemię. Wgryzając się w jego kark, usłyszałem łamane kości.

Mijały godziny. Nikt z naszych nie umarł. Obserwowałem walkę zza drzewa, czekając na odpowiednią chwilę. Usłyszałem skowyt i silne uderzenie o drzewo. Zarzuciłem na głowę czarny kaptur, zakrywając krwistoczerwone oczy. Na ziemi leżała jakaś wilczyca  młoda samica beta. Nie miałem serca, aby ją.. Uratować. Po prostu pobiegłem dalej, zostawiając ranną waderę. Ktoś na pewno się nią zajmie.

Biegłem przed siebie, atakując wrogie wilki. Z każdą chwilą byłem słabszy. Skoczyłem z czyjejś jaskini na kamienie.
- Niko! - usłyszałam  krzyk.
- Mmm? - mruknąłem, rozglądając się.
- Gdzie byłeś?! - wtedy poznałem ten głos.
. Wstałam  i spojrzałam  przed siebie. Wbiłam  wzrok we wszechogarniającą pustkę. W nicość. Zamknąłem  oczy, kładąc się na ziemi.
- Słyszysz to?
- Co?.. Nic nie słyszę.
- Ciszę. Wsłuchaj się w nią, a poznasz odpowiedź na każde pytanie, nurtujące cię od zawsze.